Atelier V.

http://www.atelier-v.ch/

Styczeń 13, 2007 at 9:30 pm Dodaj komentarz

„Rajskie” DNA?

W ramach biennale designu w Saint Etienne, w dniach 22 listopada – 3 grudnia odbyła się wystawa „Eden ADN”. Wystawa porusza problem sposobu w jaki ludzkość wykorzystuje, manipuluje i ulepsza naturę poprzez wprowadzanie genetycznie modyfikowanych organizmów (‘gmo’ – genetically modified organisms).

Temat podejmowano na wiele różnych sposobów:

- był spór o etykę eksperymentowania na zwierzętach (seria zdjęć myszy Catherine Chalmers)

- były zwięrzęta jako twórcy designu (grupa Front Design)

- były produkty wytworzone z materiałów…. „niesmacznie” naturalnych

- prawdziwie dekoracyjne jabłka we wzorki (Emmanuelle Becquemin and Stephanie Sagot)

- i wiele innych, jak by nie patrzeć – dziwolągów.

‘wallpaper by rats’ by front design (2005)

‘all over’ design by emmanuelle becquemin and stephanie sagot (2006)

‘orange’ by merijn bolink (2003)

Więcej na ten temat:

http://www.resetdesign.com/ – kuratorzy wystawy

http://www.designboom.com/contemporary/eden.html - recenzja wystawy

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3763398.html - „Design bez hamulców”, Dorota Jarecka

Grudzień 13, 2006 at 8:51 pm Dodaj komentarz

Kuchenne ślicznotki.

Kilka cieszących oczy kuchenno-stołowych akcesoriów. Wszytkie pochodzą stąd.

[Kliknij na zdjęcia, aby powiększyć]

Grudzień 6, 2006 at 10:18 pm Dodaj komentarz

Arnout Visser odsłona druga.

Pan Visser chyba… lubi płyny. I zna się na ich właściwościach. Dzięki wykorzystaniu różnej gęstości oliwy i octu stworzył coś w sam raz dla polewaczy sałatek.

Autor: Arnout Visser

Rok: 1991

Materiał: szkło

Grudzień 6, 2006 at 10:04 pm Dodaj komentarz

Waga słowa.

Wszyscy doskonale wiemy, że słowa mają swoją wagę. Arnout Visser potrafi ją nawet zmierzyć.

Autor: Arnout Visser

Rok: 1991

Materiał: Woda, szkło.

Grudzień 6, 2006 at 9:56 pm Dodaj komentarz

Miętówki X-it.

Dziś są Mikołajki, a jako że jestem jeszcze bardzo małym dzieckiem dostałam od mamy kilka drobiazgów. Międzyy innymi miętówki X-it, które absolutnie powaliły mnie na kolana. Nie, nie smakiem (jeszcze nie próbowałam). Opakowaniem. Proste, minimalistyczne, miłe w dotyku – takie jak lubię.

Ja dostałam srebrne, ale są też inne, równie udane. Obejrzyjcie je tutaj.

Grudzień 6, 2006 at 8:39 pm Dodaj komentarz

Słowo na dzień dobry.

Witam na moim blogu. Rzeczowym blogu. Bardzo rzeczowym blogu. O rzeczach, z rzeczami, z radości z rzeczy, o radości z rzeczy, dla rzeczy, dla rzeczowych amatorów i dla profesjorzeczonalistów.

Niech wam doda czegoś dobrego w życiu!

Grudzień 6, 2006 at 8:31 pm Dodaj komentarz



Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.